O tym, że pierwsze corpsy posiadały silne wpływy landsmanschaftów, świadczą ich nazwy – Frankonia, Guestphalia, Moenania – to nazwy sugerujące skąd pochodzili ich pierwsi członkowie. O wpływach zakonów świadczą do dziś sposoby przyjmowania nowych członków: przyciemnione pomieszczenie, świece na stole, skrzyżowane pałasze, sposób składania przysięgi, wreszcie pozdrowienie nowego brata przez obecnych podczas ceremonii braci. Już niedługo po swoim powstaniu, corpsy wprowadziły dwa nowe zwyczaje korporacyjne: bandę i dekiel.
Banda – niemieckie słowo , pochodzi od – wiązać. Zakłada się, że banda pochodzi od taśmy, na której wisiał krzyż w zakonach studenckich. Sam pomysł, że wszyscy Bracia jednego Bundu, czyli stowarzyszenia, są opasani łączącą ich bandą tego samego koloru jest niewątpliwie pochodzenia wolnomularskiego. Banda stała się najważniejszym symbolem, jej barwy znajdują się w prawie każdym herbie korporacji, jej symbolika złączenia z Bundem wykracza poza śmierć poprzez włożenie jej do grobu zmarłego. W drugim dziesięcioleciu dziewiętnastego wieku bardzo popularnym symbolem przynależności do danej korporacji była czapka. W różnych okresach w modzie były różne jej formy. Można tu wymienić choćby polską rogatywkę, która w nieco zmienionej formie do dziś noszona jest przez niektóre niemieckie korporacje.