Wyrazem tego był obraz Marcella Bacciarellego z 1796 roku.

Jednak już Stanisław Hozjusz w wierszu o hołdzie ocenił to wydarzenie jako niedostateczne działanie:

Powiedz, ktokolwiek przeczytasz te sprawy,

Czyli nie nazwiesz monarchę szalonym,

Co mogąc łatwo skończyć z zwyciężonym,

Wzrok mu swój wolał pokazać łaskawy?Józef Szujski, Opowiadania i roztrząsania. T. 4 Kraków 1888, s. 56. Przez część historyków, zwłaszcza przez przedstawicieli tzw. krakowskiej szkoły historycznej, hołd pruski – a właściwie traktat krakowski – oceniany był negatywnie jako błąd polityczny (Józef SzujskiOsadził Zygmunt na lennem księstwie obcego, niemieckiego pana, spokrewnionego z liczną familią brandenburską, której następstwo po bezpotomnem jego linii wygaśnięciu zapewnionem zostało; wprowadził tego księcia do polskiego senatu, a wkładając na niego jak najmniejsze obowiązki, dał mu jak najobszerniejsze prawa. Uczynił to wszystko dla zbycia z karku nieprzyjaciela, którego z łatwością zgnieść można było, uczynił w chwili, kiedy sprawa jego jako apostaty wobec papieża i cesarza upadła. Był to polityczny krok, ale na chwilę, krok bez obrachowania skutków na przyszłość. (Józef Szujski, Dzieje Polski. T. 2 Lwów 1862, s.