Sceny te to sceny przestrzenne, czyli takie, w których ruch oglądany jest wielostronnie, w których można mówić o jedności sceny i widowni podkreślonej brakiem między nimi podziału architektonicznego. Sceny te - w przeciwieństwie do scen pudełkowych - „posiadają dynamikę areny cyrkowej”, inaczej są otwarte (nie mylić z: niezadaszonymi). Są to sceny centralno-osiowe, to znaczy, że większe obiekty scenograficzne muszą być umieszczane w tle, żeby nie zasłaniać akcji widzom usadowionym pod różnym kątem do tylnej ściany. W czasach elżbietańskich używało się rozwiązań typu: domki, tiring house, balkon, duże platformy na tylnej ściany. We współczesnych realizacjach (z XX i XXI w.) sceny te stały się scenami symultanicznymi.

Najważniejszymi elementami widowiska były gra aktorska i tekst dramatu. Aktorzy byli zawodowcami, dbali o wymowę, każdym gestem i ruchem starali się uzyskać wrażenie prawdopodobieństwa. Ważne były też kostiumy i rekwizyty, którymi się posługiwali by stworzyć iluzję przedstawionej rzeczywistości. Był to teatr gwiazdorski. Dobrzy aktorzy cieszyli się zasłużoną sławą, byli szanowanymi, zamożnymi ludźmi.