W zwyczaju było wiwatowanie, klaskanie, tupanie, a nawet – w przypadku skrajnego znudzenia spektaklem – rzucanie w grających drobnymi kamieniami. Dekoracji było niewiele, często zastępował je napis głoszący, gdzie dzieje się akcja. Brak dekoracji rekompensowały bogate stroje aktorów. Czwarty bok sceny zamykały drzwi do garderoby, przez które wchodzili aktorzy. Nad nimi budowano niewielki ganek, galerię (były one miejscem rozgrywania scen balkonowych), wsparte na słupach. Pomiędzy słupami zawieszano kotarę. Dzieliła ona scenę na przedscenie i niewielką scenę wewnętrzną. Kurtyny nie było. Przedstawieniom towarzyszyła muzyka. Światło dzienne uniemożliwiało wykorzystywanie efektów świetlnych.

Tak naprawdę nie wiadomo dokładnie, jak wyglądała "scena elżbietańska" – każda scena w tamtych czasach była trochę inna. Na podstawie 10 znanych nam dzisiaj źródeł tworzy się obraz sceny elżbietańskiej i określa podstawowe jej zasady. Są to następujące źródła: Analiza kontraktu na budowę Fortune – opublikowanego w 1790 roku. Dziennik P. Henslowe’a pisany w latach 1592-1609. Rysunek znany jako rysunek Johanesa De Witta – opublikowany w 1888 r. “Long view” of London (czyli panorama Londynu) wykonany przez Wenceslausa Hollara w 1647 r.