Należy pamiętać, że kowal hartował miecz w wodzie, czasem poprzedzonej filmem olejowym, nigdy nie stosował metod hartowania tradycyjną techniką gaszenia w oleju, dla zróżnicowania stref hartowania. (Warto też wspomnieć, że Chińczycy zaczęli oferować miecze z damastu, co również jest niezgodne z japońską tradycją).
Następnie surową klingę przejmował szlifierz (togimono-shi), który ręcznie za pomocą zestawu kamieni wodnych modelował, ostrzył i w końcu polerował powierzchnię. W nowoczesnym lustrzanym stylu polerowania stosuje się jeszcze igły stalowe.
Ukończoną głownię umieszczano w tymczasowej rękojeści i wykonywano próbę cięcia. Wynik zapisywano na cienkim arkuszu papieru ryżowego i umieszczano w rękojeści docelowej (tsuka). Jelec tarczowy (tsuba) był wytwarzany przez innych rzemieślników i można go było wymieniać.
Ponieważ za właściwy miecz – „duszę samuraja” – uważano tylko klingę, mogła ona posiadać różne stroje (koshirae): domowy, podróżny, ceremonialny – zawsze składające się z pasujących stylem rękojeści, jelca i pochwy (saya). Bardzo często stosowano też specjalny strój do przechowywania, zwany shira-saya, wykonywany z czystego drewna bez żadnych elementów ozdobnych lub z innego materiału.