Wojna z Niemcami mały|upright|Od prawej ku lewej: Karol Świerczewski, Marian Spychalski, Michał Rola-Żymierski nad Nysą w 1945 r. Po ataku Niemiec na ZSRR 22 czerwca 1941 został dowódcą 248 Dywizji Strzelców na Froncie Zachodnim. W listopadzie 1941 nad Wiaźmą, na skutek popełnionych błędów, dowodzona przez niego dywizja została rozbita podczas odwrotu w bitwie pod Moskwą. Z 10 tysięcy żołnierzy podlegających Świerczewskiemu przy życiu pozostało zaledwie pięciu. Dowództwo, widząc rażącą niekompetencję i pogłębiający się alkoholizm Świerczewskiego, na dwa lata przesunęło go do szkolenia rezerw. Decyzję tę podjął marszałek Gieorgij Żukow, nie chcąc drażnić Józefa Stalina, który wcześniej zalecał przydzielenie Świerczewskiego do służby na froncie w Armii Czerwonej. Fakt, iż Świerczewski większość rozkazów wydawał w stanie upojenia alkoholowego, co miało tragiczne konsekwencje dla żołnierzy, opisywał także Zygmunt Berling w swojej książce Wspomnienia wydanej w 1990. Błędy dowódcze spowodowały, iż w 1942 Świerczewski został skierowany na tyły frontu, gdzie został dowódcą 43 Zapasowej Brygady Strzeleckiej w Syberyjskim Okręgu Wojskowym.