Na przełomie kwietnia i maja Sowieci podjęli próbę odzyskania Wilna. U jego bram stanęło około 14–15 000 czerwonoarmistów wyposażonych w 36 dział i 210 ciężkich karabinów maszynowych. Uderzenie nastąpiło z trzech kierunków: z Szyrwint, z Przedbrodzia i z Oszmiany. Wilna broniła 2 DP Leg gen. Śmigłego-Rydza, wzmocniona Suwalskim pułkiem strzelców. Zgrupowanie obronne liczyło około 11 000 żołnierzy i 30 dział. Polska obrona okazała się na tyle skuteczna, że żadne z sowieckich zgrupowań nie osiągnęło powodzenia.
Przez całą wiosnę i lato, już jako 1 Dywizja Piechoty Legionów, dywizja walczyła na Wileńszczyźnie i Białorusi.
21 sierpnia oddziały dywizji stoczyły zacięty bój o stację Ziabki na linii kolejowej Mołodeczno–Połock. Podczas działań zaczepnych prowadzonych w kierunku Dyneburga grupa płk. Dąba-Biernackiego otrzymała zadanie wyjścia na linię rzeki Sasza. Dowódca grupy postanowił obejść lewe skrzydło przeciwnika skrajem bagien Berezyny i opanować Ziabki. W ciągu doby grupa wykonała przeszło 60 kilometrowy marsz. Ostatnie kilka kilometrów żołnierze pokonali półbiegiem, aby nie dopuścić do zorganizowanego wycofania się przeciwnika. Jednak straty marszowe były dość znaczne. 22 sierpnia gen. Dąb-Biernacki miał pod Ziabkami do dyspozycji tylko 4 kompanie z 3 działami.