muzę.
Jednym z nich był David Wark Griffith, próbujący przenosić na ekran prawdziwe dramaty w wykonaniu wysokiej klasy aktorów. Do niego właśnie zgłosiła się Pickford. Zatrudniło ją studio Biograph, w którym pracował Griffith. Reżyser zaoferował jej 5 dolarów dziennie (z racji niepewnego bytu kinematografii płacono wtedy za każdy dzień, a nie tygodniowo czy miesięcznie), ona jednak stwierdziła, że jako artystka Davida Belasco musi dostać co najmniej 10 dolarów. Tak też się stało. Pierwszy raz przed kamerą stanęła jeszcze tego samego popołudnia.
Griffith był bardzo pracowity, więc w początkach swojej kariery Pickford kręciła bardzo dużo filmów. Jeszcze w 1909 r. wystąpiła aż 51 razy i sama wyprodukowała 3 filmy. Przekonała również Griffitha, żeby zatrudnił też jej młodsze rodzeństwo. Szybko stała się wielką gwiazdą Biograph – wytwórni, gdzie dotychczas aktorzy byli raczej anonimowi. Z Mary Pickford było inaczej. Griffith pozwolił jej używać własnego makijażu i samej dobierać sobie kostiumy.