Jeszcze w tym samym roku Leszek wybrał się na wyprawę odwetową, paląc i niszcząc tereny przygraniczne aż pod Lwów.

W roku następnym Leszek podjął nowy wysiłek zbrojny, atakując posiadłości księcia wrocławskiego Henryka IV Probusa. Stało się to w odpowiedzi na uwięzienie na zjeździe w Baryczy przez dolnośląskiego Piasta, sprzymierzonego z Leszkiem Przemysła II. Wyprawa ta, poza znacznymi łupami wojennymi, nie przyniosła jednak spodziewanego rezultatu. thumb|Leszek Czarny, grafika w.Eljasza Radzikowskiego Także kolejne lata nie należały do spokojnych. W 1282 roku na ziemię lubelską napadli bałtyccy Jaćwingowie, dotkliwie ją pustosząc.Udało się ich zatrzymać, dzięki zwycięstwu pod Łopiennikiem. Leszek, przezwyciężając zaskoczenie, ruszył za najeźdźcami w pogoń i gdzieś za Narwią udało mu się dopędzić napastników i zniszczyć ich całkowicie w krwawej bitwie. Rzeź wojowników jaćwieskich, jaka się wówczas rozegrała, skutecznie zniszczyła siłę bojową tego bitnego plemienia. Klęska Jaćwingów rok później spowodowała odwetowy najazd litewski. Również i wtedy Leszek stanął na wysokości zadania, zadając napastnikom klęskę w bitwie pod Rowinami.