Schulz początkowo zamierzał pozostać w Manitobie, lecz gdy otrzymał informacje, że jest poszukiwany przez Metysów, zdołał zbiec do Ontario. Mniej szczęścia miał jeden z jego towarzyszy Thomas Scott. Ujęty przez Metysów, został na rozkaz Riela, postawiony przed doraźnym sądem i skazany za zdradę na śmierć przez rozstrzelanie. Wyrok wykonano 4 marca. Scott był trzecią znaną, a zarazem ostatnią śmiertelną ofiarą rebelii.
Dokonując sądowego zabójstwa Scotta, Riel się przeliczył. Thomas Scott, oranżysta z Ontario, osoba niezbyt sympatyczna, z dnia na dzień stał się sławny, jako męczennik sprawy lojalnych Kanadyjczyków. Sprawa jego zabójstwa okazała się dewastująca dla prestiżu Riela. Rząd kanadyjski deklarował gotowość negocjacji i faktycznie je w tym czasie prowadził, lecz w zaistniałej sytuacji poczuł się zobowiązany do zaprowadzenia porządku w kolonii w celu zapobieżenia podobnym ekscesom. Do Manitoby został wysłany 1200 osobowy oddział pacyfikacyjny dowodzony przez pułkownika Garneta Wolseya. Po 96 dniach dramatycznego marszu przez pustkowia oddział dotarł do Fortu Garry. Wosley zastał go opuszczonym. Na kuchennym stole znaleziono jeszcze ciepłe, niedokończone śniadanie Louisa Riela, który obserwował krzątających się żołnierzy z grzbietu swego konia, ze skraju pobliskiego lasu.