Kurlandię, Semigalię, Powiat piltyński oraz Inflanty polskie. Szwedzi obiecali zwrócić statki polskiej floty. Król Polski Władysław IV zawieszał na okres rozejmu swoje pretensje do szwedzkiej korony (czyli do momentu, w którym miał osiągnąć wiek 66 lat). Wielkie Księstwo Litewskie miało mieć pełną swobodę w handlu na Dźwinie.

Delegacji polskiej przewodził kanclerz Jakub Zadzik, a towarzyszyli mu Ernest Denhoff, Remigiusz Zaleski, Jakub Sobieski, Krzysztof Radziwiłł, Rafał Leszczyński. Po stronie szwedzkiej rokowania prowadził Per Brahe. Sfinalizowanie rokowań nastąpiło wbrew woli Władysława IVWładysław IV „…starał się traktaty rozerwać. Gdy jednak widział, że wszystkie jego zabiegi napróżno i pokój niemal zawarty, zawezwał Ossolińskiego z Królewca do siebie, spodziewając się, że może on jakim fortelem ten pokój rozerwać potrafi. Zawezwany przybył do Gdańska wieczorem 11 września, ale już było zapóźno. Nazajutrz podpisano w Sztumdorfie rozejm między Polską a Szwecją na 26 lat. Szwedzi zwracali Prusy – zatrzymywali Inflanty”. Ludwik Kubala Jerzy Ossoliński Wyd. 2 poprawione i uzupełnione przez autora. Warszawa, Ossolineum 1924, s. 72n. „król Władysław zamierzał wystąpić jako pośrednik między stronami wojującymi w wojnie [trzydziestoletniej] i na kongresie [pokojowym] podnieść sprawę swego dziedzictwa.