Bezpośrednim powodem wybuchu była odmowa załogi jedzenia barszczu ugotowanego na nieświeżym mięsie i groźba rozstrzelania opornych marynarzy. Dowódca okrętu, kapitan Jewgienij Golikow i pięciu oficerów zostali zabici, a pozostałych oficerów aresztowano. Wcześniej starszy oficer Ippolit Gilarowski śmiertelnie ranił WakulenczukaN. Bascomb, Czerwony bunt. Jedenaście tragicznych dni na pokładzie pancernika „Potiomkin”, Znak, Kraków 2010, ISBN 9788324013470, s. 106-108 i 132-134.. Pod przywództwem kwatermistrza Afanasija Matiuszenki „Potiomkin” oraz torpedowiec № 267, podnosząc czerwone rewolucyjne flagi, wpłynęły następnego dnia do ogarniętej strajkiem Odessy, gdzie następnie ich załogi wspierały rozruchy rewolucyjne. 30 (17 wg kal. juliańskiego) czerwca doszło do spotkania pancernika na morzu z eskadrą okrętów rządowych, której zadaniem było stłumienie buntu. W skład eskadry wchodziło 5 pancerników, krążownik oraz 6 niszczycieli, lecz ich załogi odmówiły strzelania do zbuntowanego okrętu. Do załogi „Potiomkina” przyłączyła się także załoga pancernika „Gieorgij Pobiedonosiec”, lecz następnego dnia poddała swój okręt władzom w Odessie. 2 lipca (19 czerwca wg kal. juliańskiego) powstanie wybuchło także na okręcie szkolnym „Prut”, lecz wkrótce upadło.