343 mm wystrzelony przez artylerzystów HMS „Lion” trafił w barbetę rufowej wieży artyleryjskiej SMS „Seydlitz”, wywołując pożar i eksplozję zgromadzonych tam ładunków, co z kolei spowodowało zniszczenie również drugiej wieży rufowej i śmierć 165 członków załogi. Jedynie poświęcenie starszego mata Wilhelma Heidkampa, który pomimo odniesionych ran i oparzeń uruchomił pompy i zatopił komory amunicyjne rufowych wież artyleryjskich uratowało okręt przed całkowitym zniszczeniem. Także SMS „Blücher” był już poważnie uszkodzony i miał ograniczoną prędkość. W takiej chwili niemieckim artylerzystom udało się wreszcie trafić w cel: HMS „Lion” został kolejno trafiony przez pociski z SMS „Blücher”, SMS „Moltke” i SMS „Derfflinger”, które spowodowały pożar w dziobowej wieży artyleryjskiej i uszkodzenie w lewoburtowych maszynowniach oraz czasowo pozbawiły okręt energii elektrycznej, co ostatecznie wyłączyło krążownik z bitwy. Wiceadmirał Beatty rozpoczął przygotowania do przeniesienia się wraz ze sztabem na inny okręt.