Wszelkie podawane wyższe liczby – 150 czy wręcz 200 tysięcy ofiar – nie znajdują potwierdzenia w żadnych poważnych badaniach naukowych, a ich częste pojawianie się w mediach można tłumaczyć chyba tylko chęcią wywołania sensacji”. Grzegorz Motyka, Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”, Kraków 2011, s. 447. . Ewa Siemaszko szacuje liczbę ofiar na 133 000; zob. Ewa Siemaszko, Stan badań nad ludobójstwem dokonanym na ludności polskiej przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armię, [w:] Prawda historyczna a prawda polityczna w badaniach naukowych. Ludobójstwo na Kresach południowo-wschodniej Polski w latach 1939–1946, Bogusław Paź (red.), Wrocław 2011, s. 341. .W oparciu o istniejące dane naukowe – nie mówię tu o utrzymanych w sensacyjnym tonie różnych popularnych publikacjach – można mówić o liczbie około 100 tys. zamordowanych Polaków. Zapewne będzie to liczba trochę mniejsza, jednak proponuję używać sformułowania „około stu tysięcy”, bo być może w przyszłości postępujące badania naukowe pokażą, że ofiar jest o kilka-kilkanaście tysięcy więcej…, [w:] Wołyński konflikt pamięci. Z dr hab. Grzegorzem Motyką o bolesnej historii polsko-ukraińskiej rozmawiają Magdalena Semczyszyn i Filip Gańczak, „Pamięć.pl” 2012, nr 4-5, s. 17., z czego na Wołyniu zginęło 40–60 tys.