Tego błędu dopuszcza się każdy, kto utożsamia dobro z jakąś inną jakością lub rzeczą (na przykład przyjemnością, samopoznaniem, cnotą, miłością). Wyjaśnienie alternatywne, na przykładzie sytuacji „dążenia do dobra”: gdy z wypowiedzenia faktu, że do czegoś dążymy, wnioskuje się o wypowiedzeniu wartościującym, że jest to warte dążenia. Jest to błąd, bowiem „z tego, że ktoś do czegoś dąży, wynika, że podlega ono dążeniu (co jest rzeczywiste, jest też możliwe), ale nie, że jest w a r t e dążenia” (cyt. za Friedo Ricken „Etyka Ogólna”, s. 200)
Utylitaryzm etyczny Filozofia ma być zgodna z przekonaniami zdrowego rozsądku, ma analizować tylko pojęcia i nic więcej. Należy realizować te czyny, które wytworzą we wszechświecie największą możliwą ilość dobra. Moralnie obowiązują nas te działania, które, gdy je wykonamy, uczynią świat lepszym (liczy się ogół sum dobra). Człowiek intuicyjnie wyczuwa, co jest dobre.