Miles Bowe z Pitchforka ocenił, że Barbieri „eksploruje nowe wymiary swojego algorytmicznego, arpeggiowanego brzmienia, bawiąc się tempem, długością i rytmem, by igrać z percepcją słuchaczy”. Wraz z Ecstatic Computation„ artystka ponownie zamknęła swój dźwiękowy wszechświat w sobie, dostarczając serię utworów, które indywidualnie wyznaczają nowe trendy, a jednocześnie gładko płyną jako całość”.

Layla Fassa z magazynu Resident Advisor stwierdziła, że Ecstatic Computation„ cechuje się nagłymi zerwaniami z przewidywalnością. Wpływy stylistyczne i faktury dźwiękowe są zróżnicowane, a jednocześnie spójne. Rezultatem jest album, który jest jednocześnie prowokujący i błogi”.

Zdaniem Connora Lockiego z magazynu Spectrum Culture Ecstatic Computation „to prawdziwy triumf kompozycji elektronicznej. Barbieri udowodniła, że potrafi dostrzec zalety każdego aspektu jednego instrumentu i z powodzeniem buduje wieże dźwiękowe, które niewątpliwie pozostaną angażujące przez wiele lat”.

Michał Kołaczyk z magazynu Porcys zwrócił uwagę „na zwięzłość albumu” i rezygnację przez Barbieri z „generycznych dronów oraz smutnych skrzypków w tle na rzecz nieco bardziej niestandardowej elektroniki”.