Nie okazał się on wielkim sukcesem, podobno głównie przez problemy z dźwiękiem.

Dużo większym sukcesem można nazwać ich drugi album Spleen and Ideal, choćby dlatego, że znalazł się na drugim miejscu brytyjskiej listy przebojów muzyki niezależnej. Od tego momentu Brendan i Lisa bardziej odważnie eksperymentowali z nowymi instrumentami i formami. Wyruszyli także w trasę koncertową.

Tak naprawdę właścicielowi 4AD najbardziej spodobał się dopiero trzeci album Dead Can Dance, Within the Realm of a Dying Sun, na którym Lisa i Brendan współpracowali z producentem Johnem Riversem. To brzmiało jak nic dotąd – wspomina Ivo.

Sukces ten sprawił, że formacja jeszcze chętniej czerpała inspiracje i motywy z muzyki etnicznej, chorałów gregoriańskich czy w ogóle muzyki dawnej. W krótkim czasie pojawiła się propozycja wykorzystania muzyki duetu na potrzeby filmowych ścieżek dźwiękowych. El Nino De La Luna (Moonchild) z 1988 roku był pierwszym filmem, dla którego zespół nagrał ścieżkę; jednocześnie w filmie debiutowała jako aktorka Gerrard.