Strategia „Najpierw Europa” obowiązywała przez całą wojnę, ale terminy „działania powstrzymujące” i „ograniczona ofensywa” na Pacyfiku podlegały interpretacji i modyfikacjom przez wyższych rangą dowódców wojskowych USA oraz na konferencjach przywódców alianckich. Sytuacja strategiczna na Pacyfiku i związane z nią wymagania logistyczne zdominowały działania Stanów Zjednoczonych po przystąpieniu do wojny i doprowadziły do początkowego skoncentrowania się na Pacyfiku. Nawet w późniejszych etapach wojny, wraz ze zwiększaniem skali działań w obu regionach, toczyła się zacięta rywalizacja o zasoby.
Krytyka Strategia „Najpierw Europa” nie została dobrze przyjęta przez frakcje w armii USA, co wbiło klin pomiędzy marynarkę wojenną a armię. Chociaż admirał floty Ernest King był gorącym zwolennikiem strategii „Najpierw Europa”, wbrew brytyjskim poglądom, jego naturalna agresja nie pozwalała mu na pozostawienie bezczynnych zasobów na Atlantyku, które mogłyby zostać wykorzystane na Pacyfiku, zwłaszcza że „wątpliwe było, czy – jeśli w ogóle – Brytyjczycy zgodzą się na operację przez kanał La Manche”. Podczas konferencji w Casablance Marshall przedstawił, wysuniętą wcześniej przez Kinga, propozycję sztywnego podziału zasobów, w którym 30% miało przypaść Pacyfikowi.