Plesnar uznał Westerplatte za „obraz piękny i mądry, pozbawiony niepotrzebnej egzaltacji, a równocześnie pełen podziwu i szacunku dla ludzi, którzy nie tylko z poświęceniem wypełnili swój żołnierski obowiązek, ale dali z siebie znacznie więcej, niż dowództwo miało prawo oczekiwać”.

Westerplatte spotykało się z zarzutami niedokładności historycznej; przykładowo argumentowano, że załamany major Sucharski miał już 2 września 1939 roku częściowo zrzec się dowodzenia na rzecz kapitana Dąbrowskiego. Po latach jednak filmoznawca Piotr Śmiałowski brał Różewicza w obronę, twierdząc, iż „Różewicz nie wiedział i nie mógł wiedzieć o rzekomym załamaniu nerwowym Sucharskiego. Wiedział jednak, że podczas obrony major przeżywał paraliżujący strach i był za kapitulacją”.