wyjechał na misję do Afganistanu, gdzie pełnił służbę w ramach V zmiany w PKW Afganistan na stanowisku dowódcy sekcji rozminowania w plutonie rozminowania w bazie Giro. Tragiczny patrol, pochówek 4 września 2009, około 3 km od bazy Giro w prowincji Ghazini, doszło do ataku na polski konwój logistyczny, w wyniku którego plut. Marin Poręba, poniósł śmierć, a pięciu innych żołnierzy zostało rannych. Podczas przejazdu konwoju z bazy Ghazni do bazy Giro. powrotu polskich żołnierzy do bazy Giro po wykonaniu zadań pod pojazdem typu Rosomak, który w kolumnie pięciu pojazdów wracał do bazy, eksplodował improwizowany ładunek wybuchowy (IED) domowej roboty. W miejsce wypadku wezwano śmigłowce ewakuacji medycznej, rannych żołnierzy przetransportowano do bazy w Ghazni. W akcji ratowniczej brały udział amerykańskie śmigłowce ewakuacji medycznej oraz polskie śmigłowce z sił szybkiego reagowania: Mi-17 i Mi-24. Ciało zostało przetransportowane z bazy w Ramstein w Niemczech na lotnisko wojskowe w Dęblinie.