Żołnierze w wieku od 18 do 50 lat, rekrutowali się najczęściej z miejskiej inteligencji oraz ziemiaństwa. Ich wysoki poziom intelektualny nadał pułkowi specjalne cechy, a poczucie patriotyzmu i zamiłowanie do koni i szabli zastąpiły brak wyszkolenia. Szwadrony, zbliżone właściwościami do dawnego pospolitego ruszenia, gdzie znaczna część jeźdźców dosiadała własnych koni, stały się zawiązkiem pułku.
Dowódcą pułku został mjr Stefan Kulesza. Wieczorem 2 sierpnia 1920 rozdano broń, a nazajutrz 1 i 3 szwadron odjechały na front. Następnego dnia odjechał 2 szwadron. Powstały pewne trudności z załadowaniem wojska na transport kolejowy. Siodłanie koni szło bardzo trudno, ponieważ niektórzy żołnierze czynili to po raz pierwszy. Jeszcze gorzej było z użyciem lanc. Trzeba było złożyć je na wozach szwadronowych. Karabiny angielskie, w które uzbrojono pułk, były nowością. Wobec takiego stanu rzeczy nie mogło być mowy o właściwej organizacji dowództwa, kancelarii lub organów zaopatrzenia. Wyjazd z Warszawy nastąpił na drugi dzień po nominacji dowódcy pułku, który zobaczył swój 1 i 3 szwadron już podczas przemarszu na stację kolejową. Konie w pułku były niezahartowane i bez wojskowego ujeżdżenia, trudne do opanowania i użycia.