Sochańskiej oraz wersji duńskiej w wydaniu z 1855.
Przedstawiony zostaje bogaty i szczęśliwy dom, w którym rodzi się syn. Matka i dziecko czują się dobrze, a wszyscy domownicy są radośni. Sypialnia jest przytulna, półmroczna, z ciężkimi jedwabnymi zasłonami. Przy łóżku stoi duch opiekuńczy domu. Nad dzieckiem jaśnieje sieć gwiazd jakby pereł szczęścia. Dobre wróżki obdarowują noworodka zdrowiem, bogactwem, szczęściem i miłością. Duch opiekuńczy uważa, że wszystkie dary zostały już ofiarowane. Anioł stróż dziecka zaprzecza i mówi o brakującej ostatniej perle. Wyjaśnia, że potężna wróżka przynosi swój dar dopiero po upływie czasu. Ta wróżka odwiedza każdego człowieka, bogatego i biednego. Duch i anioł postanawiają razem wyruszyć do miejsca przebywania wróżki po brakującą perłę.
Lecą do ponurego, cichego domu z pustymi korytarzami, gdzie wróżka chwilowo przebywa. Na środku podłogi stoi otwarta trumna z ciałem młodej kobiety. Świeże róże przykrywają jej ciało, odsłaniając jedynie dłonie i spokojną, uświęconą twarz. Przy trumnie stoją mąż i dzieci. Rodzina w milczeniu żegna zmarłą, a mąż całuje jej bezwładną dłoń. Ciężkie łzy spadają na podłogę, cisza oddaje ogrom bólu. Bliscy odchodzą w ciszy, tłumiąc szloch. Obcy ludzie zamykają trumnę i wbijają gwoździe, a uderzenia ranią serca.