Domaradzka Kuźnia dzieliła się na wieś i kolonię (obecna ul. 1 Maja, potocznie zwana „Kolonistami”). Mieszkańcy wsi trudnili się rolnictwem i handlem. W Domaradzkiej Kuźni znajdował się również młyn, który spłonął w 1746 roku. Mieszkańcy kolonii byli natomiast osadnikami, którzy wynajmowali domy z zagrodami od właściciela ziemskiego. Rodziny tam zamieszkujące musiały w zamian za wynajem dwa razy w tygodniu strzyc i pielęgnować owce dla właściciela. W 1770 r. hodowle zaczęły podupadać, ponieważ nie znaleziono chętnych do kupna lub dzierżawy zagród. Rok później wysłano zawiadomienia do ambasad (m.in. we Wrocławiu) o poszukiwaniu chętnych do zasiedlenia pustych domostw, ale nikt się nie zgłosił z powodu wysokiego czynszu. Ostatecznie, w 1783 r. osiedliło się tam 16 rodzin robotników leśnych.

Wieś od końca XVIII w. posiadała pieczęć gminną, na której wizerunku przedstawiono młot w pas, a kolonia pieczęć, na której wizerunku przedstawiono pasterza z rózgą w prawej i biczem w lewej ręce, po prawej dwie gęsi, po lewej trzy gęsi (owce?).