elektronicznej na karcie miejskiej, która również nazywa się Migawka) „po prosty” – często używane, zamiast „po prostu” „piekarz” – nalepka na chlebie „po czemu” – po ile „schodzić” – wysiadać z tramwaju „siajowe” – kiepskiej jakości (od imienia Szai Rosenblatta) „śnupa” – pysk, twarz „szlaja, szlajać się” – włóczęga, włóczyć się „sznyta, sznytka” – kromka „taryfa” – taksówka „towar” – określenie tkaniny, popularne wśród branży włókniarskiej „trambambula” – piłkarzyki „żulik” – chleb turecki z rodzynkami (podłużny chlebek z rodzynkami podbarwiony kawą zbożową, słodzony miodem lub melasą)
Zdarzają się również germanizmy – łom to „brecha” lub „breszka”, torebka uformowana z kawałka szarego papieru zwiniętego w rożek (mogąca służyć jako np. opakowanie na cukierki) to „tytka” – oraz rusycyzmy („stać za czymś” w znaczeniu „stać po coś”, „bystro” w znaczeniu „prędko, szybko”).
Gwary dzielnicowe Kiedy kształtowała się Łódź przemysłowa, czyli pod koniec XIX i na początku XX wieku, oraz w latach 50 XX w., w podłódzkich osiedlach osiedlali się chłopi, którzy przekształcali słowa używane najczęściej w miejscu pracy.