4 września około godziny 9:00 przez Kruszynę przejeżdżała kolumna niemieckiej 1 DPanc. (według innej wersji – niemiecki patrol). W tym czasie w domu Jana Klekota przebywał żołnierz II batalionu 36. pułku czołgów, nazwiskiem G. Bierlein. Mył się i golił przy otwartym oknie, zdjąwszy przy tym mundur. Na widok przejeżdżającej kolumny zaśmiał się i krzyknął po niemiecku. Jego zachowanie najprawdopodobniej zostało mylnie zinterpretowane, gdyż w odpowiedzi z przejeżdżającego pojazdu padły strzały. Bierlein został zabity na miejscu.
Kwaterujący w Kruszynie żołnierze 4 DPanc. uznali, że ich kolega został zabity przez polskich partyzantów. W konsekwencji postanowili wziąć odwet na mieszkańcach wsi. Jako pierwsi zabici zostali Jan i Zygmunt Klekotowie. Następnie Niemcy zaczęli strzelać do przypadkowo napotkanych osób. W gospodarstwie należącym do rodziny Kępów wrzucili granat do piwnicy, zabijając ukrywającą się tam Eleonorę Kępę i jej troje dzieci w wieku 15, 13 i 10 lat.