Później pokazuje Sarah starą gazetę sprzed 40 lat, opisującą morderstwo jego dziadka. Jedynym podejrzanym był jego asystent David Lincoln, którego fotografia bardzo przypomina właściciela muzeum.
Później Roberts zauważa, że niektóre eksponaty przypominają zaginionych ludzi. Wraca do muzeum i wchodzi do egipskiej wystawy, gdzie jako asystent archeologa Sutherlanda z początku XX wieku ginie z rąk mumii. Jego partner również ginie, zamordowany przez gigantycznego kamerdynera Juniora, za co Lincoln go karci. Tymczasem Mark i Sarah udają się do przyjaciela jego dziadka – sir Wilfreda. Wyjaśnia, że on i dziadek Marka zbierali artefakty od „osiemnastu najgorszych ludzi, jacy kiedykolwiek żyli”, a Lincoln je ukradł te artefakty. Lincoln, który sprzedał duszę diabłu, chce przywrócić życie ich poprzednim właścicielom, tworząc woskowe figury i karmiąc je duszami ofiar, czerpiąc moc z haitańskiego voodoo. Zapewnienie wszystkim osiemnastu ofiar sprowadziłoby na świat nieszczęście. Za radą sir Wilfreda, Mark i Sarah wchodzą nocą do muzeum i oblewają je benzyną, by wzniecić pożar.