Prenumeratorzy mieszkający w Krakowie odbierali swoje egzemplarze z „biur prefekturalnych”.

Wójtowie i burmistrzowie zapoznawali mieszkańców z treścią „Dziennika...”, a potem „spisywano „krótki wywiad słowny”, który po podpisaniu przez wójta, sołtysów oraz trzech mieszkańców gminy, a w miastach przez burmistrza i radę miejską oraz sześciu mieszkańców lub prezydenta z radą municypalną” przekazywano do prefekta za pośrednictwem podprefektów.

W prospekcie z 24 kwietnia 1812 prefekt ogłosił, że poza różnorodnymi aktami prawnymi w piśmie będą się ukazywały również „[...] inne wiadomości, które wzrostu rolnictwa, fabryk, rękodzieł bliżej tyczyć się mogą lub [...] podprefektom, wójtom i burmistrzom dla dopełnienia ich obowiązków są nieodbicie potrzebne”.

Pismo miało stały układ. Na pierwszych stronach umieszczano akty panującego, uchwały sejmowe, różne akty ministrów i innych organów naczelnych. Publikowano też liczne akty organów administracji terenowej (prefektów, rzadziej uchwały organów samorządowych). Na kolejnych stronach ukazywały się listy gończe, rysopisy i rodowody dezerterów. Obszernym działem były ogłoszenia organów wymiaru sprawiedliwości. Na ostatnich stronach publikowano ogłoszenia prywatne, których koszt wynosił 8 groszy od wiersza.