Śmierć komandosa 23 stycznia 2013 w godzinach nocnych jako dowódca Sekcji Szturmowej (TF-49) uczestniczył w wykonywaniu zadania w ramach operacji antyterrorystycznej w prowincji Ghazni w Afganistanie. Doszło tam do ataku na polskich żołnierzy, którzy wspierali akcję funkcjonariuszy afgańskich służb bezpieczeństwa (National Department of Security, NDS), mającą na celu poszukiwanie osób prowadzących działalność terrorystyczną. Operacja była zabezpieczana przez śmigłowce, pojazdy opancerzone oraz żołnierzy Polskich Sił Zadaniowych. Jej przeprowadzenie poprzedziły działania planistyczne oraz rozpoznawcze z udziałem Służby Kontrwywiadu Wojskowego. W trakcie podchodzenia do wytypowanego obiektu żołnierze z grupy szturmowej wojsk specjalnych zostali ostrzelani z broni małokalibrowej i zaatakowani granatami. W wyniku wymiany ognia zostało poszkodowanych pięciu komandosów, kpt. Krzysztof Woźniak został ciężko ranny. Na miejscu zdarzenia rannym udzielono pomocy medycznej, wezwano śmigłowce ewakuacji medycznej (MEDEVAC). Woźniak został przetransportowany do polskiego szpitala w bazie Ghazni, gdzie lekarzom nie udało się uratować jego życia. Minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak pośmiertnie awansował poległego na stopień majora, a prezydent RP Bronisław Komorowski odznaczył go Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.