6 czerwca znalazł się prawdopodobnie w grupie jazdy Aleksandra Koniecpolskiego, która została wysłana w kierunku tej miejscowości, a jego zadaniem było wytypowanie miejsca dogodnego do założenia obozu. Ze względu na wieści o bliskim zagrożeniu kozacko-tatarskim wstrzymano wymarsz całej armii, a Przyjemski miał zająć się budową nowego mostu na Bugu, który przepływał przez Sokal, tak by zapewnić lepszą komunikację na wypadek ataku nieprzyjaciela. Kiedy informacje o przeciwniku okazały się nieprawdziwe, Jan Kazimierz wrócił do koncepcji przemarszu pod Beresteczko.. Pierwotnie zamierzał, by armia szła komunikiem, zostawiając całe tabory w Sokalu, wywołało to jednak niezadowolenie pospolitego ruszenia. Monarcha odniósł się niechętnie do sprzeciwu szlachty, jednak to Przyjemski, wręcz błaganiami, przekonał go do zmiany zdania. Miała nim kierować obawa o wybuch rokoszu, ale mogły stać za tym również inne argumenty, natury czysto wojskowej..

Wymarsz nastąpił 15 czerwca, armia koronna, zgodnie z radą generała artylerii, zostały podzielona na trzy dywizje, które miały maszerować różnymi drogami. Dla usprawnienia przemieszczania taborów wozy każdego z oddziałów zostały pomalowane na kolor, który mu przyporządkowano, a dowódcy otrzymali schematy przedstawiające trasę, którą mieli pokonać. To rozwiązanie, zaczerpnięte z armii holenderskiej, na rozkaz króla wprowadził Przyjemski, który także przygotował wspomniane schematy; ; ..