Po potyczkach w czasie podróży półszwadron wszedł we Lwowie w skład oddziału jazdy zwanego „Wilkami”, a dowodzonego przez rtm. Krynickiego. Jego zastępcą był por. Dzieduszycki. Po oswobodzeniu Lwowa półszwadron odszedł w połowie do 2 puł, a druga część została ściągnięta do Leżajska jako zaczątek „szwadronu rezerwowego 1 p.uł. W.P.”. Oddział rtm. Jabłońskiego, który pozostał w Przemyślu został powiększony 12 grudnia o „szwadron noworadomski” utworzony w Radomsku przez por. Jankowskiego i oficerów legionowych: ppor. Święcickiego, Kosiarskiego, Wojciczewskiego i Mordasewicza. Okazało się, że dołączył tylko jeden pluton tzw. „czerwonych”, a pozostali zostali przydzieleni do 1 puł Krechowieckich w Tarnowie. Dzięki napływającym ochotnikom, szwadron rozrastał się, a po ściągnięciu 6 stycznia 1919 roku szwadronu leżajskiego rtm. Jabłoński zorganizował swój oddział złożony z dwóch szwadronów i oddziału karabinów maszynowych pod dowództwem por. Józefa Grad-Sonińskiego. Dowódcami szwadronów zostali por. Janusz Żuławski i ppor. Kazimierz Buszczyński. Koni wystarczyło z trudem na trzy plutony, a pozostali ułani musieli chodzić pieszo. Dywizjon organizował się pomiędzy służbą na placówce a wypadami i zwiadami. Po służbie ubezpieczeń w Przemyślu nastąpiły śmiałe zwiady, potyczki i walki.