km² i mieszkało w niej 400 mln osobników.

Zagrożenia i udomawianie W wielu rejonach rolniczych powodują poważne straty finansowe – kolonia skupiająca 25 tys. nieświszczuków zjada tyle pożywienia, co 100 krów lub 800 owiec, przez co od wielu lat są ofiarą zarówno masowego trucia i zatapiania całych kolonii, jak i niekontrolowanego odstrzału zwierząt. Szacuje się, że w porównaniu z rokiem 1800, pod koniec lat 90. XX wieku w USA przetrwało tylko 5% populacji zwierząt. Takie zmniejszenie liczebności doprowadziło do zagrożenia wymarciem tchórza czarnonogiego, który poluje na te zwierzęta.

Z uwagi na ukształtowane podczas życia w koloniach duże umiejętności społeczne oraz czytelną mowę ciała, od początku lat 90. XX wieku coraz częściej są udomawiane – najpierw w USA, a potem również w Europie. Udomawianie tych gryzoni przyczynia się do coraz większego nacisku opinii publicznej na wprowadzenie prawnej ochrony nieświszczuków. W USA stwierdzono też, iż coraz częściej nieświszczuki potrafią się adaptować do życia w wielkich miastach, budując mniejsze kolonie na niezabudowanych obszarach miast. Również w USA farmerzy coraz częściej zachowują „miasta” nieświszczuków, traktując je jako atrakcję turystyczną, pokazywaną odpłatnie przyjezdnym.