Pozostała część szwedzkiej floty ratowała się ucieczką na pełne morze, natomiast zwycięskie okręty polskie wraz ze zdobytym Tigernem odpłynęły do bazy w Wisłoujściu.

thumb|center|550px|Przebieg bitwy pod Oliwą Już po faktycznym zakończeniu bitwy, od zabłąkanej kuli wystrzelonej prawdopodobnie z wycofujących się szwedzkich okrętów zginął polski admirał Arend Dickmann – zwany współcześnie polskim Nelsonem, natomiast szwedzki wiceadmirał Nils Stiernsköld zmarł wkrótce na skutek odniesionych ran. Obu admirałów pochowano z najwyższymi honorami w gdańskiej bazylice Mariackiej.

Sprawozdanie z przebiegu bitwy dla Zygmunta III Wazy sporządził Wolfgang von der Oelsnitz z Komisji Okrętów Królewskich, który dostarczył też królowi zdobyczne bandery szwedzkie oraz rapier Nilsa Stiernskölda.

Konsekwencje Zwycięska bitwa została następnie rozpropagowana w Europie przez polski dwór królewski; powstało także powiedzenie, że tego dnia pod Gdańskiem „słońce zaszło w południe” („Solen” znaczy ‘Słońce’). Bitwa nie miała większego znaczenia dla ogólnej sytuacji militarnej, jednakże miała duże znaczenie propagandowe i korzystnie wpłynęła na morale udowadniając, że polska flota może pokonać szwedzką.