Jeden z dziesięciu strategów ateńskich, Temistokles (jedyny Ateńczyk na Kongresie), uważał, że wąska Cieśnina Salamińska, z jej kapryśnymi wiatrami i przeciwnymi prądami oraz niebezpiecznymi dla drewnianych kadłubów podwodnymi skałamiTej wiedzy Persowie, w przeciwieństwie do Ateńczyków, posiadać nie mogli. ułatwi obronę, a nawet – być może – pozwoli odnieść zwycięstwo. Pomogła mu w tym Wyrocznia Delficka, która – zapytana o wynik wojny – zaleciła Ateńczykom, by ufali w siłę ich „drewnianych murów”.
Flota perska w sile około 800 okrętów podeszła do Faleronu (ówczesnego portu Aten) w połowie września, ale zwlekała z atakiem, oczekując na przybycie „Króla królów” Kserksesa I. Gdy ten wreszcie przybył, kilkakrotnie próbował wywabić Greków z cieśniny, ale bezskutecznie. Floty stanęły naprzeciw siebie, a tymczasem Persowie przystąpili do palenia Aten. Gdy na okrętach greckich dostrzeżono dymy pożarów oraz kolumny piechoty perskiej maszerujące nadbrzeżnym traktem w stronę Megary, w szeregach zwartej dotąd koalicji zaczęły się szemrania. Wykorzystał ten moment Temistokles, który wysłał na stronę perską swego niewolnika SikinnosaZa ten czyn Sikinnos odzyskał po wojnie wolność i został obywatelem Aten.