W chwili wybuchu w kamienicy było zameldowanych ponad 20 osób.
Jeszcze tego samego dnia zabrzański oddział Polskiej Spółki Gazownictwa powołał komisję mająca na celu ustalenia przyczyny wybuchu gazu w budynku, a śledztwo w sprawie przyczyny katastrofy podęła Prokuratura Okręgowa w Katowicach. Śledczy na początku swoich prac prócz oględzin zajęli dokumentację budynku i przesłuchali pierwszych świadków. Zlecili też sekcje zwłok ofiar katastrofy. Według informacji prezydenta Katowic Piotra Uszoka w mieszkaniu, z którego najprawdopodobniej 24 października 2014 roku miał być eksmitowany lokator, instalacja gazowa została wcześniej odcięta.
Akcja przeszukiwania i odgruzowywania budynku została zakończona w następny dzień przed godziną czwartą. Dwa dni po wybuchu, 25 października 2014 roku rozpoczęła się częściowa rozbiórka kamienicy. Ciężki sprzęt usuwał gruz i niebezpieczne elementy z rumowiska. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Katowicach stwierdził, iż nie było zagrożenia dla sąsiadujących z kamienicą budynków, a także zostały one poddane stosownym oględzinom.