Treść Przyzwoita panna powinna się zakochać w najstarszym synu sąsiada, którego dobra graniczą z jej dobrami i to najlepiej ze strony gdzie granica jest sucha. Zakochanie powinno odbyć się w maju, a zakochani uprzejmi od rana do wieczora. Kontrakt najlepiej zawrzeć na Święty Jan. Ponieważ ślub to nie fabrykowanie cukru z buraków, potrzebna jest dywersja: by młodzi nagle w nocy gdzieś potajemnie uciekli. Potem mogą powrócić jak należy. Odtąd, ponieważ dotąd we wszystkim sobie kłamali, muszą się zacząć poznawać od nowa. Mąż, który jest zawsze doskonalszy, dostrzeże wówczas, że coś jest pomiędzy nimi. I co z tym zrobić.

Potem mąż zmuszony będzie wyjechać nagle w bardzo ważnych interesach. Pożegna czule swoją Marynię czy Zosieńkę. Ona będzie się modlić za zbawienie jego duszy, pościć, suszyć. Gdyby zaczęła kasłać można to doliczyć do jej ćwiczeń. Warto też zrobić testament. Jedne odchodzą wcześniej, drugie później z tego świata. Wtedy stroskany mąż, każe Włochowi aby, Mości Dobrodzieju, wyrżnął z kamienia figurę płaczącą na grobie. I mówi o swojej żonie, że to był anioł.

Przypisy . . . .

Bibliografia

Kategoria:Proza fabularna Cypriana Kamila Norwida