Tym drugim artystą był Norwid, który łatwo rozszyfrował aluzje, a może nawet zidentyfikował felietonistę. Odpowiedź swoją wysłał do Poznania wraz z listem z 28 lipca. Drukiem ukazała się w numerze 55 Dziennika Polskiego z 11 sierpnia 1849.
Treść Krytyka sztuki oddziałuje na sztukę jedynie pośrednio wpływając na potrzeby społeczeństwa, o ile te już istnieją. Krytykom wydaje się, że wystarczy spojrzeć, by wiedzieć ku czemu dana sztuka zmierza. Opierają się na wyobraźni, która im podpowiada, że czas wojny jest nieprzychylny sztukom oraz na świętych zasadach moralności. Pojmują je zaś w ten sposób, że Veronese, który dużo uczt malował, winien jest obżarstwa, Teniers – nieczystości, bo przedstawiał brudne karczmy, Bassano przeciwnie zaleca się pokorą, bo malował swoje postaci na klęczkach i z pochyloną głową. Uwagi o siedmiu grzechach głównych, w tym o zarozumiałości, na niewiele jednak sztuce się przydadzą. Krytyka nic nie jest w stanie uczynić dla sztuki, jak tylko poprzez wpływ na publiczność. Powinna mówić czym sztuka jest i gdzie jestː że wojny tylko chwilowo na nią wpływają, że epoka, kiedy Konstantyn wykładał wielkie środki, by stworzyć nową stolicę jest najnikczemniejszą w dziejach sztuki, a czasy zamętu w renesansowej Europie wydały Rafaela, Michała Anioła, Leonarda, Dürera.