Horand cierpiał po prostu na nadmiar niespożytej energii, był szczęśliwy i wniebowzięty, kiedy ktoś się nim zajął – był wtedy najszczęśliwszym z psów".
Max von Stephanitz swoje założenia hodowlane oraz doświadczenia związane z tym przedsięwzięciem opisał w monografii Der Deutsche Schäferhund in Wort und Bild.
Od chwili odkrycia Horanda von Stephanitz i jego współpracownicy rozpoczęli poszukiwanie suk, u których występowały cechy zbliżone do Horanda, aby rozpowszechnić jego typ. Wstępnie selekcjonowano szczenięta tuż po urodzeniu, a końcowa selekcja następowała w wieku, kiedy ich charakter, temperament i budowa mogły być ostatecznie ustalone.
Hodowlę owczarka niemieckiego budowano na Horandzie i jego potomkach, stosując chów wsobny i ostrą selekcję potomstwa. Nowa krew do chowu wsobnego była wprowadzana przez suki, zawsze jednak pochodzące z użytkowych gniazd pasterskich. W wyniku chowu krewniaczego i upodobań niektórych hodowców do dużych psów hodowla owczarka przybrała w pierwszym ćwierćwieczu XX stulecia nie taki kierunek, jaki obrali założyciele rasy. Około 1925 roku psy tej rasy stały się zbyt wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech postrzeganych przez Stephanitza jako idealne. Notowano ponadto coraz więcej wad charakteru oraz mnożyły się braki w uzębieniu.