W ocenie generała Berbeckiego był to kolejny akt nieufności szefa Sztabu Głównego wobec jego osoby, zrywający z dotychczasową dobrą praktyką personalną polegającą na tym, że szef Sztabu Głównego przedstawiał inspektorowi armii trzech kandydatów do wyboru, ewentualnie inspektor armii przedstawiał szefowi Sztabu Głównego trzech własnych kandydatów na stanowisko I oficera sztabu. Generał Berbecki, nie widząc szans na poprawę stosunków służbowych z generałem Stachiewiczem, pod koniec września 1938 roku stanął do raportu u Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych i poprosił o przeniesienie w stan spoczynku. W efekcie został zwolniony ze stanowiska inspektora armii, lecz sprawa jego przeniesienia w stan spoczynku nie została formalnie załatwiona do września 1939 roku. Obowiązki inspektora „odcinka śląskiego” przekazał generałowi Szyllingowi, a sam zajął się sprawami zlecanymi mu bezpośrednio przez Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych.