Mając wówczas 63 lata musiał być zatrzymany przez Prezydenta RP w służbie czynnej mimo osiągnięcia górnej granicy wieku (60 lat dla generała dywizji, 62 lata dla generała broni). Wniosek o zatrzymanie oficera w służbie czynnej, zajmującego stanowisko inspektora armii, Minister Spraw Wojskowych był zobligowany uzgodnić z Generalnym Inspektorem Sił Zbrojnych.

Najbliższym współpracownikiem generała Berbeckiego na stanowisku inspektora armii był jego pierwszy oficer sztabu, pułkownik dyplomowany Leon Mitkiewicz-Żołłtek. Wymieniony oficer, po trzech latach wspólnej służby, scharakteryzował swojego przełożonego w sposób następujący: „przywiązałem się do starego generała, który z powodzeniem mógłby być moim ojcem, i chociaż stale miałem się na baczności przy nim z powodu wybuchowego temperamentu i cholerycznej jego natury ze wszystkimi dodatkami, to zawsze ceniłem w nim starą szkołę wojskową, ścisłe przestrzeganie dystansu w hierarchii stopni oficerskich i przede wszystkim wielką znajomość żołnierza szeregowca, jego potrzeb, jego trosk na co dzień i od święta. Ale co mnie szczególniej uderzyło w generale Berbeckim, to jego ślepa, bezgraniczna wiara w te ideały, które nam pozostawił Marszałek Piłsudski.