4 stycznia 1945 r. został aresztowany przez UB pod fałszywym nazwiskiem Wacław Perz i umieszczony w więzieniu na Zamku w Lublinie, razem ze swoim ojcem i żoną Barbarą. Przesłuchiwany przez NKWD i UB początkowo nie został rozpoznany. Po stwierdzeniu kim naprawdę jest, przewieziono go do centralnego więzienia przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. 6 lipca 1945 r. został oskarżony m.in. o najcięższe zbrodnie przeciwko państwu i „dążenie do obalenia demokratycznego ustroju”. Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie skazał go 18 lipca na karę śmierci oraz utratę praw publicznych i obywatelskich na zawsze. Jednakże 27 lipca został ułaskawiony (mimo negatywnej opinii sądowej) przez dowódcę Warszawskiego Okręgu Wojskowego, gen. Włodzimierza Nałęcz-Gembickiego, który zamienił mu karę śmierci na 10 lat więzienia. Dzięki amnestii z 22 lipca 1947 r. karę skrócono do 5 lat, które spędził w więzieniach we Wronkach i Warszawie.
Wyszedł na wolność 27 lipca 1950 r. i zamieszkał w Radości, a później w Warszawie. Poddany ścisłemu nadzorowi ze strony UB, pozbawiony praw emerytalnych, pracował jako referent, a następnie kierownik działu w Przedsiębiorstwie Budownictwa Huty „Warszawa”. W 1961 r. przeszedł na rentę. Zmarł 1 czerwca 1978 r.