Bezrobocie wzrastało w zastraszającym tempie, PKB malało o 6% rocznie, a wskaźnik inflacji w 1982 roku wzrósł do 160%.

Sytuacja polityczna kraju także była nie najlepsza. Argentyńska junta nie potrafiła wyprowadzić kraju na prostą drogę, związki zawodowe łączyły swoje siły, tworząc organizacje, które przeciwstawiały się rządom dyktatorskim. W praktyce znaczyło to, że argentyńska klasa średnia wydała wojnę rządowi, na którego czele stał Leopoldo Galtieri.

Na początku 1982 roku powstał plan przeprowadzenia zwycięskiej operacji zbrojnej, która mogłaby podreperować w społeczeństwie argentyńskim nadszarpnięty prestiż rządu w Buenos Aires oraz przywrócić spokój wewnętrzny. Poglądy na temat Falklandów, nazywanych przez Argentyńczyków Malwinami, były zawsze przykładem narodowej jedności, a wzmocnienie tej jedności mogło odwrócić uwagę społeczeństwa od problemów wewnętrznych kraju.