Wpływ Polaków oraz Polski na Voodoo i Haiti alt=Czarna Madonna z Częstochowy jako duch Vodou – Erzulie Dantor|mały|Czarna Madonna z Częstochowy jako duch Vodou – Erzulie Dantor W 1791 roku na Haiti doszło do wybuchu rewolucji haitańskiej, która z przerwami trwała do 1804 roku. Napoleon Bonaparte nie chcąc utracić swojej najbogatszej kolonii, posyłał do jej stłumienia kolejne formacje wojskowe. W latach 1802–1804 na wyspę przybyły również oddziały Legionów Polskich we Włoszech. Mówi się, że Bonaparte obiecał Polakom pomoc w odzyskaniu niepodległości swojego kraju, bowiem w czasie trwania rewolucji na Haiti, Polska sama przechodziła przez swój ostatni III rozbiór. Napoleon oczekiwał, że Polacy nigdy nie wrócą. Kiedy Polacy dotarli na Haiti, zobaczyli, że Haitańczycy (zniewoleni przez Francuzów), walczyli o swoją niepodległość oraz wolność. Polacy, którzy w tym samym czasie mierzyli się z podobną sytuacją, w dużej mierze postanowili zmienić swoje strony i dołączyli do Haitańczyków w ich rebelii, zabijając kolonizatorów z Francji. Jean-Jacques Dessalines, czyli dowódca haitańskiej rewolucji i (później) pierwszy cesarz Haiti, nazwał Polaków „białymi Murzynami Europy”, co dało jeszcze większe poczucie więzi, jaka łączy te pozornie różne kraje o wspólnej historii zniewolenia i walki o wolność.