Swój status legendy Cream zawdzięcza hałaśliwym bluesowym jamom i rozbudowanym koncertowym solówkom, natomiast ich dzieła studyjne charakteryzują się dużym wyrafinowaniem.
Na początku roku 1967 status Claptona jako największego bluesowego gitarzysty został zagrożony przez pojawienie się Jimiego Hendrixa. Hendrix był obecny na występie Cream, który odbył się 1 października 1966 roku w Central London Polytechnic – podczas którego zagrał utwór „Killing Floor”.
Repertuar grupy Cream obejmował muzykę pop, soul („I Feel Free”), jak również długie bluesowe jamy instrumentalne („Spoonful”). Charakterystyka ich stylu to zjadliwa linia gitarowa Claptona, wysoki głos Bruce’a oraz jego wydatna, płynna gra na basie, a także mocne, polirytmiczne brzmienie bębnów Bakera, na które wpływ miał jazz. W ciągu zaledwie trzech lat zespół osiągnął ogromny sukces komercyjny sprzedając 15 milionów płyt i występując dla tłumów w całych Stanach Zjednoczonych i Europie. Clapton, Baker i Bruce ponownie zdefiniowali pozycję instrumentalistów w muzyce rockowej, a także jako jedni z pierwszych ukazali istotę muzycznej wirtuozerii.