Równocześnie nastąpiła poprawa w stosunkach Turcji z mocarstwami zachodnimi, które były zainteresowane w utrzymaniu silnego państwa tureckiego, jako przeciwwagi dla Rosji we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego. Zaangażowały się one jedynie w sprawę niepodległości Grecji, której południowa część zajęta została przez francuski desant morski. Turcy wycofali się wówczas bez walk z Peloponezu. Natomiast stawili twardy opór w swych twierdzach wojskom rosyjskim, które po szybkim opanowaniu naddunajskich księstw Mołdawii i Wołoszczyzny, parły wzdłuż wschodnich wybrzeży Bułgarii w kierunku tureckiej stolicy, Stambułu.
Rosjanie z dużym powodzeniem uderzyli wówczas na Turcję na Zakaukaziu, rozpoczynając wojnę rosyjsko-turecką. Wojna zakończyła się w sierpniu 1829, po zajęciu Adrianopola i dotarciu Rosjan na odległość kilkudziesięciu kilometrów od Stambułu. Mogli go zająć i w ten sposób doprowadzić do upadku Turcji. Jednakże, wobec dezaprobaty mocarstw zachodnich, Mikołaj I zaproponował Turkom pokój, jaki skwapliwie przyjęli.