Nie powrócił z pierwszego rejsu, przepadając w rejonie Przylądka Horn w 1938 roku.

Podczas jednego z pierwszych rejsów w charakterze szkolnego statku NDL-u „Kommodore Johnsen”, dowodzony przez kapitana Ottona Lehmberga, omal nie przewrócił się w silnym sztormie na Atlantyku. Wracał wówczas z ładunkiem jęczmienia z Argentyny do Europy; ładunek przemieścił się w ładowni, powodując niebezpieczny przechył. Załoga rozpoczęła trymowanie statku własnymi siłami i wezwała pomoc. Jednym ze statków, który odpowiedział na wezwanie, był motorowy zbiornikowiec „Winkler” pod banderą panamską (6927 BRT, kpt. Gaaso). Dowódca tego statku w pomysłowy sposób określił pozycję wzywającego pomocy „Johnsena” (wykreślił namiary z kilku statków na sygnał emitowany przez niemiecki bark – linie przecięły się idealnie w jednym punkcie), a następnie ruszył na pomoc i na miejscu wylał do morza nieco przewożonego oleju, co złagodziło falę i pozwoliło marynarzom z „Johnsena” dokończyć trymowanie ładunku i uratować nie tylko własne życie, ale i sam statek. Opowiada o tym sam kapitan Lehmberg w swoich wspomnieniach (50 Jahre Seemannsleben), zawartych m.in. w wydanej w końcu lat 50. XX w. książce 'Das große Buch der Seefahrt’ (ss. 84-97).

thumb|left|175px|Siedow w 1955/56 r.