Willard został obwołany "Białą Nadzieją" i rozpoczęto starania, aby doprowadzić do jego walki z Johnsonem.

Odbyła się ona 5 kwietnia 1915 roku w Hawanie w obecności 30000 widzów, została zakontraktowana na 45 rund. W 26. rundzie Willard znokautował Johnsona (była to najdłuższa walka o tytuł mistrza świata wagi ciężkiej w historii) i w ten sposób stał się amerykańskim bohaterem, odbył triumfalną podróż po Stanach Zjednoczonych. Występował również w filmach i rewiach na scenach najpopularniejszych teatrów, boksował bardzo rzadko.

Tytuł stracił na rzecz Jacka Dempseya 4 lipca 1919 roku w Toledo w stanie Ohio. Walka odbyła się w ogromnym upale (35 °C) w obecności 19000 widzów. Dempsey zaskoczył Willarda szybkim, nieprzerwanym atakiem, w ciągu pierwszej rundy siedmiokrotnie powalał go na deski, atmosfera na widowni była tak gorąca, że nie usłyszano gongu na koniec starcia i sędzia wyliczył mistrza. Kiedy pomyłka wyszła na jaw walkę kontynuowano, po kolejnych dwóch rundach sekundanci poddali Willarda. Doznał on złamania pięciu żeber, stracił sześć zębów;