z XV w., wydana przez Ignacego Daniłowicza (1788–1843), podaje informację, jakoby Monwid otrzymał od ojca Koraczew i Słonim. Informacja ta, jako pierwotne źródło informacji, powinna zostać wzięta pod uwagę przed wszystkimi innymi. Jednakże, z relacji Kazimierza Stadnickiego wynika, że zaszła tu pomyłka ze strony wydawcy. Jako argument podaje, że korzystający z tej samej kroniki, wcześniejszy historyk, Jan Długosz (1415–1480), wymienia Kiernów jako udział Monwida. Śladem za informacją Długoszowską podążyli również późniejsi historycy; Bartosz Paprocki, Maciej Stryjkowski i Szymon Okolski, z czego dwóch ostatnich bardzo obeznanych w historii wielkolitewskiej.
Ponadto, Koraczew był bardzo rzadko wzmiankowany w Kronikach Litewskich, nie da się go nawet zlokalizować na mapach dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego, w przeciwieństwie do Kiernowa, stanowiącego udział Wigunta Aleksandra, jednego z synów Olgierda, a brata Monwida.