30-31..
Ponieważ początkowo koncepcja krążownika ciężkiego dopiero się kształtowała, okręty pierwszego pokolenia tej klasy na ogół były słabo opancerzone, z powodu konieczności zmieszczenia się w narzuconym limicie wyporności. Francuskie okręty mimo to stanowiły wyjątek, będąc praktycznie pozbawione opancerzenia kadłuba i posiadając jedynie bardzo słabe opancerzenie komór amunicyjnych oraz artylerii, przez co były wrażliwe nawet na ogień krążowników lekkich (masa pancerza wynosiła jedynie 459 t – 4,5% wyporności). Ich atutem miała być wysoka prędkość 33 węzłów, pozwalająca na unikanie walki (podczas prób osiągnęły one nawet maksymalnie 36,15 w. – „Tourville” i 35,3 w. – „Duquesne”), a także typowa dla krążowników ciężkich silna artyleria, pozwalająca na zwalczanie lżejszych okrętów. Cechy te były zgodne z przewidywanym zastosowaniem francuskich krążowników ciężkich do prowadzenia dalekiego rozpoznania, wspierania lżejszych okrętów i ochrony komunikacji morskiej, zwłaszcza bazując w koloniach francuskich. Stąd nacisk położono na dobre własności morskie i projekt nowych ciężkich krążowników był w zasadzie nieco powiększoną wersją lekkich krążowników typu Duguay Trouin, ze wzmocnionym uzbrojeniem.