Później została przeniesiona z nauczania w przedszkolu do nowej pracy w obozie reedukacyjnym dla mniejszości kazachskiej, gdzie pracowała jako nauczycielka języka chińskiego w okresie od listopada 2017 roku do marca 2018 roku. W tym czasie była świadkiem licznych przypadków nadużyć wobec zatrzymanych, w tym zgwałceń. Sama też była poddawana torturom.
Wcześniej jednak jej mąż wraz z dziećmi wyemigrował do Kazachstanu. Choć władze chińskie zwolniły ją z obozu z marcu 2018 roku, jej paszport został jednak skonfiskowany. Władze zażądały od niej, by przekonała swego męża z dziećmi do powrotu do Chińskiej Republiki Ludowej, informując ją, że w przeciwnym przypadku nigdy nie będzie mogła opuścić kraju, a jej samej grozi internowanie w obozach przez kilka lat m.in. pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Kazachstanu. W marcu 2018 roku, aby uniknąć powrotu do obozu, Sauytbay zdecydowała się na ucieczkę do Kazachstanu.