Jedyną pomoc i wsparcie w dążeniach do osiągnięcia doktoratu dała zaborcza władza austriacka, która umożliwiła Brykowi kontynuację wykształcenia i umożliwiła mu karierę jako lekarzowi. Z tego względu od czasów studiów w Wiedniu odnosił się negatywnie do polskości i stanowiska polskiej szlachty, która głosiła wprawdzie postawę katolicko-patriotyczną, ale w rzeczywistości utrudniała i nawet uniemożliwiała kształcenie się zdolnych Polaków, widząc w nich jedynie tanią siłę roboczą. Bryk starał się w późniejszych latach na własny koszt wspomagać innych zdolnych rodaków i umożliwił im zwolnienie ze służby pańszczyźnianej i naukę w szkołach i uniwersytetach.
Od 1869 Bryk prowadził wykłady wyłącznie w języku niemieckim i z niechęcią odnosił się do wniosków o przywrócenie języka polskiego na wykładach. Całą karierę lekarską i możliwości dalszej edukacji lekarskiej zawdzięczał władzom austriackim, a nie polskiej solidarności narodowej szlachty. Po wprowadzeniu autonomii Galicji wykładał jednak ponownie po polsku, umożliwiając naukę również młodym zdolnym uciekinierom z zaboru rosyjskiego. Był współtwórcą, wieloletnim członkiem redakcji oraz autorem szeregu artykułów w „Przeglądzie Lekarskim”.